10/25/2013

my haircare 


Postanowiłam zrobić post o moich włosach, być może ku przestrodze dla tych, którzy pragną eksperymentować na włosach, aczkolwiek, każdy uczy się na własnych błędach. Ja także przekonałam się na własnej skórze, jak można stracić piękne, zdrowe, grube włosy w nieco ponad rok. Przeszukałam komputer i zrobiłam krótką historię jak wyglądały moje włosy na przełomie ostatnich miesięcy :)







 Jestem doskonałym przykładem na to jak kobieta potrafi być zmienną :) Tym postem pragnę odpowiedzieć także na pytanie, tak często padające wśród moich znajomych : "Dlaczego ścięłaś włosy?!" Otóż, dlatego, że moje włosy nie okazały się na tyle silne aby znieść te wszystkie farbowania i dwukrotne rozjaśnianie całości, i czterokrotne ombre, (pierwsze jeszcze przed marcem 2012, drugie brązowe ombre po czarnych). W lipcu tego roku moje końcówki były tak wysuszone, tak splątane, tak ciężko mi było rozczesywać włosy, że zdecydowałam się na radykalne cięcie. Jestem zdania, że włosy nie zęby i szybko odrosną, doskonale czuję się w krótszych włosach, lecz najlepiej czuję się w długich więc zapuszczam, zapuszczam, zapuszczam :)

Teraz pora na kosmetyki, które aktualnie stosuję :)


Krem wygładzający Dove, cóż mogę powiedzieć, używam go do wygładzania podczas prostowania. Włosy prostuję 2-3 razy w tygodniu, zaraz po myciu. Ewentualnie poprawiam, gdy mam za długo związane gumką i podwiną się w drugą stronę. Z czystym sercem mogę polecić, do tego świetnie pachnie i jest bardzo wydajny, wystarczy nanieść większą kroplę  :)


Włosy myję szamponem Timotei Jericho Rose a zaraz potem nakładam odżywkę do spłukiwania Pantene PRO-V.


Henna WAX. To moje odkrycie już od długiego czasu, uratowała włosy mojej cioci i mi także ratuje. Stosuję ją już 3 miesiące, staram się przy każdym myciu, lecz nie zawsze mam czas, ponieważ trzeba ją nałożyć na pół godziny, przykryć np reklamówką i ręcznikiem (przynajmniej ja tak robię). To maska więc potrzebuje ciepła :) Można też ocieplać suszarką ale komu by tam się chciało stać pół godziny i warczeć tą wichurą :D W każdym razie, niesamowita! Tak jak moje włosy, wychodziły, wypadały, łamały się, tak teraz w ogóle nie ma po tym śladu. Ta odżywka dała im drugie życie ! :) Do kupienia w aptekach lub na allegro :)



Ostatnia stacja to odżywka bez spłukiwania, GLISS KUR  SATIN BROWN do brązowych włosów. Ładnie pachnie i dodatkowo jeszcze nawilża włosy :)


Tak moje włosy wyglądają na dzień dzisiejszy. Nie są jeszcze doprowadzone do stanu jaki chce osiągnąć czyli miękkie, jedwabiste i przyjemne w dotyku ale powoli wracają do zdrowia. Gdybym wiedziała, że tak skończę to nigdy nie porwałabym się na tą czarną szamponetkę z Palette, która zamiast się zmyć potraktowała moje włosy jak zwykła farba..Nauczyłam się na własnych błędach, że nie należy zbytnio eksperymentować z włosami, jak już chcecie coś zmienić, naprawdę przemyślcie to milion razy ! :)

Miłego wieczoru! Buziaki : *

8 komentarzy:

  1. Ale się zmieniałaś, ale w każdych włosach Ci ładnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiem coś o eksperymentowaniu z kolorami włosów;)
    Zapuszczam,zapuszczam i zapuścić niestety nie mogę:/
    Musiałabym odstawić zupełnie farbowanie a zwłaszcza prostowanie.
    Niestety nie da się. Gdy pojawiają się odrosty niestety trzeba zafarbować gdyż to nie zaciekawie wygląda;/
    No i systematyczne podcinanie końcówek też ma wpływ na ich porost.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przy ostatnim farbowaniu w kwietniu, zaznaczyłam że chcę kolor jak najbardziej zbliżony do mojego naturalnego, bo chcę zapuszczać. Teraz jakieś 10 cm od nasady to już moje włosy, reszta jeszcze farba a na końcach odrobina ombre. Fryzjer spisał się na 6. Spojkojnie sobie zapuszczam, odrosty nie rzucają się w oczy :)

      Usuń
  3. Jak pięknie wyglądałaś na zdj. nr 2 taakie długie włoski :) ale ślicznie w każdym wydaniu! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja ciągle mam ochotę na farbowanie. Teraz chyba jednak zrezygnuję z tego ;)) Bardzo ciekawy post ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładnie Ci we wszystkich włosach :D Ja teraz zapuszczam ;) Farbowanie na razie odstawiłam z nadzieją że kolor mi się całkiem wypłuka ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ślicznie Ci w takich włosakch ale jako czarnulka z długimi też fajnie wyglądałaś :)
    ja kiedyś ścięłam włosy na "chłopczycę" :D zaznaczam, że z długości za tyłek :P
    dziś mam długie ale wciąż zapuszczam na jeszcze dłuższe ale moje włosy są w strasznym stanie.... musiałabym je ściąc do ramion, żeby się odbudowały a do tego nie mam serca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak najlepiej czuję się w brązowych włosach, mam nadzieję , że szybko urosną, bo mimo tego krótkie włosy mi pasują, to jednak długie to moje życie :P

      Usuń