12/07/2013

my sweet corner 


Przedstawiam Wam mój słodki kącik, który towarzyszył nam na wczorajszej imprezie urodzinowej. Przez cały dzień towarzyszyły nam niesamowite emocje związane z brakiem prądu. Co chwila włączali go i wyłączali. Mikser i piekarnik czekał w gotowości. Po 16 już tylko przy świeczkach...smażenie przy jednym płomieniu naleśników to był dopiero wyczyn ale zdążyliśmy na czas a około 19 włączyli prąd na stałe. Dzięki Bogu..inaczej impreza odbyła by się przy świecach z muzyką z telefonu.. ale liczy się towarzystwo byłam od rana pozytywnie nastawiona i nic nie mogło mi zepsuć humoru :) Dzisiaj trochę odchorowuję..hehe :) 
No cóż wracając do kącika...moim zdaniem udał się idealnie, goście byli zachwyceni. Upiekłam dwa ciasta, sernik pomarańczowy i tort z nutelli bez mąki :) Oprócz tego były tartaletki z orzechami ziemnymi w karmelu, banany w czekoladzie, cake popsy a każdy z gości dostał na koniec paczuszkę z cynamonową babeczką do kawy na drugi dzień :) Ten pomysł sprawdził się idealnie..słodkości były cały czas wystawione i kto miał ochotę mógł się częstować, nie musiałam biegać i znosić ze stołu to kawa i ciasto to za chwilę kolacja. Mam nadzieję, że i Wam się spodoba. Z całego serca polecam takie rozwiązanie na wszelkiego typu imprezach :)








Miłego wieczoru ! :)

9 komentarzy:

  1. A ja mam się zdrowo odżywiać... Przez Święta chyba nie dam rady. Trudno, takie okazje jak Gwiazdka czy urodziny są tylko raz do roku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze mówiąc z tego wszystkiego co widać zjadłam kawałeczek sernika i pół tartaletki hehe :) kurczę, oczy chcą a dupka nie może..ale z drugiej strony to dobrze dla figury. Do świąt jeszcze troszkę czasu, a te dwa dni większej rozpusty z pewnością nie sprawi, że przytyjesz :))

      Usuń
  2. jejka, jakie pyyszności :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jej, dałabyś mi to wszystko ;) a umnie prąd był, tylko koło 2 w nocy go wyłączyli, a rano znów był ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. :o OMOMOMOMOMOMOOMOOMMNIOMMNIOMMMMM ! ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  5. hehe ale przynajmniej masz co wspominać :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń