7/12/2014

black love

Do mojej szafy trafiły dwie pary nowych szpilek, klasyczne blogerskie modele. Chyba każda polska i zagraniczna blogerka ma w swojej garderobie przynajmniej jeden z modeli widoczny na zdjęciach. Podobne sandałki już mam, niestety tamte mają dużo cieńsze paski, które nie utrzymują mojej stopy w butach i palce wyjeżdżają na zewnątrz przez co są bardzo niewygodne. Na początku tak nie było, chyba po prostu się rozeszły. Mam nadzieję, że z tymi nie stanie się podobnie. Dużym plusem tych butów jest też to, że kupiłam je na wyprzedaży 50% taniej. Nie można przejść obojętnie obok takiej okazji. Jeśli komuś te buty się już przejadły to z góry przepraszam ale mi takie klasyki nigdy się nie znudzą, są minimalistyczne i pasują praktycznie do wszystkiego. To nic, że teraz na topie są buty ortopedyczne (klik).  Aaaa no i z nowości to jeszcze rękę mam w gipsie , na szczęście nie nogi, więc na obcasy mogę sobie pozwolić, w szczególności teraz kiedy mam wolne, chyba będę z tego korzystać cały czas. A na koniec jakże głęboki morał tego wpisu : Szpilki są fajne! Haha! 








3 komentarze: