1/16/2015

healthy snack



Kilka dni mnie nie było, miałam małe urwanie głowy z paznokciami hybrydowymi o którym wspominałam ostatnio ale już jestem i wracam z nowymi wpisami. Dziś jeszcze o jedzeniu ale obiecuję, że w następnym poście będę już tylko ja ze stylizacją :) 
Jak powszechnie wiadomo słodycze nie są najlepszymi przyjaciółmi naszej sylwetki, wiem o tym dobrze bo na luzie potrafię zjeść tabliczkę czekolady i rozglądać się za kolejną. I o ile niektórzy jak np mój chłopak mogą sobie tej czekolady czy innych podobnych dobrodziejstw jeść ile wlezie i kompletnie nie przejmować się zawartością kaloryczną tak mi od razu wszystko idzie w tak zwane biodra. Los chciał, że moje uda nie lubią być chude i choć walczę z tym od dłuższego czasu to efekty są średnio widoczne a zmiany następują wolno. W każdym razie ćwiczę moją silną wolę i ostatnio postanowiłam, że za każdym razem kiedy będę chciała kupić sobie coś co nie wpłynie zbawiennie na moją figurę, przelewam 3 zł na konto oszczędnościowe bo tyle średnio kosztowałoby ów to coś. Łącze przyjemne z pożytecznym bo zamiast brzucha rosną fundusze na moim koncie. Polecam, naprawdę fajny sposób. Mój Puzel też szczęśliwy bo dziewczyna zamiast wydawać, WRESZCIE oszczędza i może nawet zaoszczędzi na wspólne wakacje :)


Zamiennikiem moich słodyczy są orzechy i suszone owoce a w szczególności żurawina.
O dobrodziejstwach orzechów i żurawiny możecie poczytać TU i TU. Nie będę przekopiowywać tekstu i może przez nieuwagę przeinaczać zdań zawartych w artykułach, odsyłam do odnośników a naprawdę warto się z nimi zapoznać. Powiem tylko tyle, że kilka orzechów czy garść suszonych owoców naprawdę nie zrobi z nas grubych misiów. Inna sprawa wyciągnąć rękę po kilka orzechów a inna to zjeść po 200 gram z każdego rodzaju. Dlatego ja nawet nie kupuję takich w paczkach tylko idę do biedry i wybieram po 20-30 gram orzechów włoskich, nerkowców, pistacji, ze 100 gram żurawiny i sama robię sobie taką mieszankę studencką. Na zdjęciach widoczna czekolada (no nie mogłam się oprzeć, WYJĄTKOWO) ale ta akurat jest ze skórką pomarańczową i ma 80% miazgi kakaowej czyli nawet fit&healthy. A Wy macie jakieś swoje sprawdzone sposoby na takie dobre "dietetyczne" przekąski? Chętnie poczytam o Waszych doświadczeniach związanymi ze "słodyczami" w zdrowej i zbilansowanej diecie. Piszcie śmiało :)


10 komentarzy:

  1. Uwielbiam orzechy i równiez tak jak TY samodzielnie je łączę: ) A co do przelewania 3 złotych, sprytny pomysł. Ja jednak musiałabym chyba siedzieć całymi dniami na koncie, ciągle chce mi się jeść i jeść:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam słodycze! z tymi drobnymi przelewami to ciekawy pomysł, jednak obawiam się, że przy mojej miłości do słodkości byłoby baaardzo ciężko ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękny blog i nagłówek najlepszy ♥ obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Prześliczny ten kubek z pierwszego zdjęcia!
    Ja uwielbiam pistacje, tak same, często kupuję i chrupie sobie przy nauce czy czytaniu książki. No i czasami skuszę się na tradycyjną mieszankę studencką, taką gotową. Póki mogę, muszę się objeść orzechów, bo niedługo będę miała stały aparat przy którym twarde orzechy to niekoniecznie dobry pomysł :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez bede zakładać niedługo łuk dolny a w czerwcu górny, a teraz nosze taki na podniebieniu :) takze tez przyjdzie czas na pozegnanie z orzechami :(

      Usuń
  5. Też lubię podjadać żurawinę :) Polecam też jeść figi suszone, są mało kaloryczne a bardzo słodkie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Właściwie nigdy nie zwracałam uwagi na to co jem. Miało być raczej smacznie, nigdy nie lubiłam sobie odmawiać haha. Od słodyczy jestem już uzależniona, ale te orzechy świetnie wyglądaja i aż chyba się skuszę :)

    http://odrobina-ciepla.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń